Święta tuż tuż, za oknem piękny śnieg, więc zabawię się w św. Mikołaja i podrzucę wam kilka ocen pod choinkę. Zobaczymy kto był grzeczny i dostanie szóstkę, a kto nie był i będzie musiał zadowolić się rózgą. Na początek zajrzymy do okien Odmienionej.
Ocena szablonowa.
Pierwsze wrażenie:
Nie wiem dlaczego, ale Twój nick kojarzy mi się z nagością i zmianą. Co w sumie dają nagą zmianę lub obnażanie swojego wnętrza w kolejnych przemianach. Interesująco się zapowiada. 7/10
Wygląd:
Moim oczom ukazuje się blog w neutralnych kolorach. Ciepły beż, brąz z domieszką bieli uspokaja mój wzrok i trochę go usypia, co o tak później porze raczej nie jest wskazane. Obrazek panienki z parasolem jest bardzo ładny, ale tej kropki po tytule raczej nie powinno być. To tak, jakby po imieniu i nazwisku pisać kropkę. Gdy przypatruję się dłużej rozmieszczeniu pola tekstowego, tytuły czy wyżej wymienionego obrazka, to mam wrażenie, że to wszystko zostało umieszczone przypadkowo. Na szybkiego, ot tak i szczerze zdziwiłam się, że to praca pana Niedzieli. Tak jakoś onetowsko tu, mimo iż to nie ten serwis. 3/10
Notki:
Wiem, że nie powinnam tego robić, ale najpierw przeczytałam pierwszą widoczną notkę. Miała ona wdzięczny tytuł “nijakość”. Nie powinnam tego robić, bo teraz moje nastawienie do Twoich wpisów nie jest już neutralne, a skłania się bardziej ku negatywnemu.
“Ok” – powtarzam sobie w myślach – “każdy może mieć gorsze dni i tak się czuć”. Naciskam na kwiecień tego roku i wędruję po kawę do kuchni. Zaczynam czytać i jestem mile zaskoczona. Masz bardzo przyjemny styl, poprawny gramatycznie oraz ortograficznie. Czasem brakuje mi tylko jakiś głębszych przemyśleń oraz opisanych uczuć. Chociaż udowodniłaś mi, że nawet pisaniem o studiach, codzienności i ulubionej artystce można zaciekawić i wprowadzić czytelnika do swojego świata. Jesteś prawdziwa i szczera, czasem trochę zagubiona i niepewna, ale rozumiesz ideę prowadzenia bloga, że ma to tylko wtedy sens, gdy robi się to z potrzeby serca.
Wpisem, który podobał mi się szczególnie jest ten o liście, który dostaje mężczyzna (kwiecień 2009, drugi z kolei). Czytałam go kilka razy i za każdym czułam fakturę papieru, zapach atramentu. Mogłabym się w pełni utożsamić z tą kobietą.
Poprawność 5/5 + Styl 5/5 + Zainteresowanie czytelnika 4/5 + Inwencja twórcza 4/5 = 18/20
Pozostałe:
Linki są bardzo ładnie uporządkowane, widoczne. Szkoda tylko, że nie utworzyłaś działu o mnie, na pewno uzyskałabyś więcej punktów. Ciesze się jednak, że podałaś chociaż odnośniki do tego, co Cię interesuje. Swoją drogą, też bardzo lubię G. Turnaua.
Estetyka 5/5 + Dodatki i Podstrony 3/5 = 8/10
Podsumowanie:
Jak kiedyś Krzysiek powiedział: “Wymęczyłem tego bloga”, ja teraz mogę powiedzieć to samo. Wymęczyłam go i starałam się odnaleźć jego jak najlepsze aspekty. Mam nadzieję, że mi się udało. Aha, i zmień szablon oraz uwierz w siebie! 6/10
Zsumowując punkty wychodzi, że masz ich 42 na 60 możliwych, co daje ocenę dobrą. Dobranoc i wesołych świąt!





Dziękuję za ocenę. A nick, to odmienna nie odmieniona
Jak na wymęczony blog, to ocena całkiem wysoka.
Wbrew pozorom, zdarza mi się wierzyć w siebie, być radosną, wesołą i fruwać 5 cm nad ziemią. Ale nie czuję wtedy potrzeby ‘wygadania się’ na blogu. A ‘poste restante’ (bo chyba taki miał tytuł ten post) jest chyba zupełnie nie pasujący do konwencji mojego pisania. Ale powstał, został i kolejna osoba zwróciła na niego szczególną uwagę.
Pozdrawiam serdecznie.
[SPAM] Podddaj się wyrokowi sądu ostatecznego lub dołącz do oceniających i oceniaj razem z nami. Informacje [sad-ostateczny] Zapraszam!
anybody here?…
no dalej! no dalej!
ech, ta ocenialnia umarła. było miło, ale się skończyło, słomiany zapał. a szkoda.
To tylko śpiączka spowodowana maturą